Ekonomiczny ciężar nadpłaty – czy nadchodzi ograniczenie prawa do dochodzenia nadpłat podatku?

W najbliższym czasie czeka nas szereg zmian w przepisach podatkowych. Ustawodawca nie ukrywa, że znakomita większość z nich ma na celu uszczelnienie systemu podatkowego. Gorzej jest, gdy zmiany mają na celu ograniczenie podstawowych praw podatników m.in. prawa do odzyskania nienależnie zapłaconego podatku. Wydaje się, że taką zmianą może być procedowana zmiana przepisów o nadpłacie, uzależniająca możliwość jej odzyskania od wykazania poniesienia ciężaru ekonomicznego podatku.

Zgodnie z projektem Ministerstwa Finansów (nr UA37) zmieniającym m.in. Ordynację podatkową, planuje się wprowadzić regulacje zgodnie z którymi przepisów określających co jest nadpłatą podatku nie stosuje się, jeżeli organ podatkowy udowodni, że dokonanie zwrotu kwoty nadpłaconego lub nienależnie zapłaconego podatku, którego ciężar został przerzucony na nabywcę towaru lub usługi lub na osobę trzecią, skutkowałoby nieuzasadnionym wzbogaceniem podatnika. Równocześnie organ podatkowy, w związku z prowadzonym postępowaniem podatkowym, kontrolą podatkową lub czynnościami sprawdzającymi w ww. zakresie będzie mógł żądać od nabywcy towarów i usług lub osoby trzeciej przedstawienia dokumentów potwierdzających poniesienie ciężaru podatku.

Projektodawca określa proponowaną zmianę jako „doprecyzowanie” przepisów, odwołując się do znanej uchwały NSA z dnia 22 czerwca 2011 r., sygn. akt I GPS 1/11, w której sąd stwierdził: „W rozumieniu art. 72 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.) nie jest nadpłatą kwota podatku akcyzowego uiszczona z tytułu sprzedaży energii elektrycznej w sytuacji, w której ten kto ją uiścił nie poniósł z tego tytułu uszczerbku majątkowego.”

MF pomija jednak, że nie dość, że wskazana uchwała dotyczyła akcyzy, to pogląd w niej opisany wywołał liczne kontrowersje (o czym świadczy zarówno fakt, że aż siedmiu członków składu orzekającego złożyło zdania odrębne) i został surowo skrytykowany w doktrynie.

Co więcej, istnieją istotne wątpliwości co do konstytucyjności proponowanych zmian. Zgodnie z art. 217 Konstytucji, nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy. Jeżeli więc ustawa nie przewiduje, że zapłacony podatek nie jest Skarbowi Państwa należny, nie ma jakichkolwiek podstaw by odmawiał on jego zwrotu w oparciu o kwestię bezpodstawnego wzbogacenia – w takim przypadku bowiem to sam Skarb Państw będzie bezpodstawnie wzbogacony.

Dodatkowo, Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wskazywał, że poniesienie rzeczywistego ciężaru ekonomicznego podatku nie stanowi przesłanki zwrotu nadpłaconego podatku. Taki model został przyjęty w polskiej Ordynacji podatkowej. Tak więc, jeżeli już jest mowa o zmianie regulacji dotyczących nadpłaty to mamy do czynienia z faktyczną zmianą systemu postrzegania nadpłaty, a nie jak chce MF, jedynie z doprecyzowaniem regulacji.

Od strony praktycznej, wskazana zmiana może dotknąć szeregu podatników, którzy przy sprzedaży swoich towarów / usług zastosowali błędną, zawyżoną stawkę podatku. W myśl projektowanych przepisów, to oni będą musieli udowodnić poniesienie ciężaru ekonomicznego podatku – co może być wyjątkowo trudne, szczególnie dla firm prowadzących sprzedaż detaliczną. Będzie to powodować oczywiste spory – z jednej strony organy podatkowe w będą twierdzić, że ekonomiczny ciężar poniósł ostateczny konsument (przecież to on płaci cenę nabywanego towaru). Z drugiej strony, należy pamiętać, że klient detaliczny (konsument) przy nabywaniu towarów / usług kieruje się ceną wyrażoną jako kwota brutto (tj. uwzględniającą VAT). Tym samym, np. nabywając dany towar konsument kieruje się nie kwotą VAT zawartą w cenie, a samą ceną. Z tego względu, zmniejszenie stawki VAT nie spowoduje, że konsument zapłaci niższą cenę.

Niezależenie od wątpliwości natury konstytucyjnej, wprowadzenie ww. zmiany może doprowadzić do jeszcze jednej sytuacji. Przyjmując stanowisko, że w sytuacji zawyżenia stawki VAT to konsument ponosi ekonomiczny ciężar podatku dochodzenie nadpłaty będzie wysoce utrudnione. W takiej sytuacji to podatnik powinien najpierw zidentyfikować swoich klientów, oddać im nadpłatę podatku a następnie ubiegać się o zwrot od Skarbu Państwa. W praktyce może więc dojść do sytuacji, w której nienależnie nadpłacony podatek nie będzie mógł zostać realnie odzyskany i pozostanie jako bezpodstawne wzbogacenie Skarbu Państwa – i może taki jest faktyczny cel „doprecyzowania” przepisów?


Interesuje Cię ten temat? Skontaktuj się z autorem artykułu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *