Czego spółki powinny się obawiać po nowelizacji ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych?

Spółki, których członkowie zarządu lub rad nadzorczych są dzisiaj w trakcie postępowania karnego, mogą w niedalekiej przyszłości znaleźć się w sytuacji wszczęcia w stosunku do nich postępowania w ramach ich własnej odpowiedzialności za przestępstwa popełnione przez ich kardę kierowniczą. Takie rozwiązanie zawiera projekt znowelizowanej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Jest to przy tym jedno z wielu zagrożeń biznesowych, z jakimi mogą zetknąć się firmy pod reżimem nowych przepisów. Wśród innych „niedogodności” dla spółek są m.in. zakaz promocji i reklamy czy zakaz korzystania z dotacji unijnych – i to już na etapie postępowania przygotowawczego.

Planowana nowelizacja ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary wpisuje się w szerszą zmianę polityki karnej państwa i nacisku na zwalczanie przestępczości gospodarczej i skarbowej.

Fundamentalna zmiana modelu odpowiedzialności podmiotów zbiorowych jest spowodowana nieskutecznością dotychczasowych regulacji: obecnie obowiązująca ustawa stanowiła de facto zbiór martwych przepisów. Wystarczy wskazać, że rocznie do sądów wpływało średnio kilkanaście spraw tego rodzaju, a najbardziej dotkliwa faktycznie wymierzona kara wynosiła 12 tys. zł. Przepisy projektowanej ustawy mają całkowicie odwrócić tę tendencję.

Nowelizacja wprowadzi do polskiego porządku prawnego wiele nowości, w tym przede wszystkim rezygnację z obowiązku wcześniejszego prawomocnego skazania reprezentanta osoby prawnej za przestępstwo. Na gruncie nowelizowanych przepisów do wszczęcia postępowania wystarczyć będzie uzasadnione podejrzenie, że w ramach podmiotu zbiorowego doszło do popełnienia przestępstwa albo podmiot ten uzyskał korzyść z przestępstwa. W efekcie odpowiedzialność podmiotu zbiorowego zostanie odseparowana od odpowiedzialności karnej jego reprezentantów. To z kolei spowoduje konieczność wprowadzenia bardziej rygorystycznych procedur rekrutacyjnych na stanowiska kierownicze, uszczelnienia nadzoru nad organami zarządzającymi oraz zapewnienia odpowiedniej organizacji struktur firmy. Efektywne wewnętrzne mechanizmy korporacyjne i kontrolne wydają się bowiem najskuteczniejszym sposobem na odsunięcie od spółki widma odpowiedzialności za przestępstwa popełnione przez jej zarząd.

Zasadnicze zmiany obejmą także poszerzony katalog kar i środków karnych. Uwagę zwraca radykalne zaostrzenie kar pieniężnych, podwyższonych nawet do 30 mln zł, jak również możliwość rozwiązania albo likwidacji podmiotu zbiorowego. Na tym nie koniec. Projektowana ustawa zakłada dotkliwe środki karne, takie jak zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne czy zakaz korzystania z dotacji czy subwencji, w tym z funduszy unijnych.

Dolegliwe dla firmy może okazać się już samo postępowanie przygotowawcze. W jego trakcie prokurator dysponował będzie szerokim katalogiem środków zapobiegawczych, polegających m.in. na zakazie promocji i reklamy, zakazie zawierania umów określonego rodzaju, zakazie prowadzenia określonej działalności czy zakazie łączenia się, podziału lub przekształcenia się podmiotu zbiorowego. W szczególnych sytuacjach do przedsiębiorstwa będzie mógł zostać wprowadzony nawet zarząd przymusowy.

Nie dodaje optymizmu stwierdzenie, że obrona interesów podmiotu zbiorowego w procesie również nie będzie prosta. Przeniesienie ciężaru wykazania okoliczności wyłączających jego winę z organu ściągania na sam podmiot w praktyce oznaczać będzie konieczność przedstawienia szeregu dowodów wskazujących na prawidłowy nadzór nad kadrą zarządzającą firmy. Sporym ułatwieniem mogą okazać się odpowiednie rozwiązania organizacyjne i nadzorcze.

W tej perspektywie szczególnego znaczenia nabiera to, że projektowana nowelizacja znajdzie zastosowanie do sytuacji, w których czyn zabroniony został popełniony jeszcze w reżimie aktualnej regulacji. Można się zatem spodziewać, że „uwolnienie” odpowiedzialności korporacji w przypadku wejścia w życie przepisów przejściowych w aktualnie proponowanym brzmieniu spowoduje wszczęcie wielu nowych postępowań, szczególnie wtedy, gdy w stosunku do członków zarządu lub członków rady nadzorczej spółek aktualnie toczą się postępowania karne.

Katarzyna Witkowska-Mozdzierz, Crido Legal

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *