Ustawa antyoptymalizacyjna: ceny transferowe i wydatki na usługi niematerialne

Jak już wspominaliśmy we wcześniejszym wpisie, okres wakacyjny jest gorący, przynajmniej jeśli chodzi o proces legislacyjny. Projekt ustawy tzw. antyoptymalizacyjnej wprowadza szeregi ograniczeń. Dziś kilka zdań w zakresie przepisów o cenach transferowych oraz o ograniczeniu wydatków na usługi niematerialne.

Ceny transferowe

Po pierwsze, proponuje się, aby zrezygnować z wyłączenia stosowania zasady ceny rynkowej pomiędzy podmiotami tworzącymi podatkową grupę kapitałową (PGK). Zgonie z uzasadnieniem do Projektu, przepisy o braku stosowania zasady rynkowej były sposobem na sztuczne przeszacowywanie do wartości rynkowej, podatkowej wartości aktywów spółek tworzących podatkową grupę kapitałową. Jednocześnie, Projekt wprowadza wyłączenie z obowiązku sporządzania dokumentacji cen transferowych pomiędzy spółkami wchodzącymi w skład PGK.

Projekt przewiduje również wyłączenie ze stosowania przepisów o cenach transferowych i o obowiązku dokumentowania w przypadku tych podmiotów, u których jedynym czynnikiem kwalifikującym do uznania je za „podmioty powiązane” jest fakt, że udziały w tych podmiotach posiada Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego. Zmianę tę należy ocenić na plus, bowiem odciąży wiele spółek z udziałem Skarbu Państwa ze żmudnego obowiązku dokumentowania standardowych transakcji typu zakupu paliwa od PKN Orlen. Co ważne, proponowana zmiana ma wejść w życie od 1 stycznia 2017 r. zatem odpadnie również problem sporządzenia dokumentacji grupowej / masterfile przez Skarb Państwa. Oczywiście nadal pozostanie do weryfikacji kwestia powiązań osobowych – tu bowiem ustawodawca nie przewidział wyłączenia.

Ograniczenie w odliczaniu wydatków na usługi niematerialne i opłaty licencyjne

Dużym zaskoczeniem i jednocześnie budzącym niepokój jest propozycja wprowadzenia przepisów limitujących wysokość kosztów uzyskania przychodów związanych z umowami o usługi niematerialne oraz związanych z korzystaniem z wartości niematerialnych i prawnych.

Projekt przewiduje limit do wysokości 5% (podatkowej) EBITDA – wysokości możliwych do zaliczenia w roku podatkowym kosztów uzyskania przychodów wynikających z:

  1. usług doradczych, księgowych, badania rynku, usług prawnych, usług reklamowych, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, usług rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, gwarancji i poręczeń oraz świadczeń o podobnym charakterze,
  2. wszelkiego rodzaju opłat i należności za korzystanie lub prawo do korzystania z praw lub wartości, o których mowa w art. 16b ust. 1 pkt 4-7 ustawy o CIT.

Przepis będzie miał zastosowanie do nadwyżki wartości kosztów wskazanych w tym przepisie przekraczającej w roku podatkowym łącznie kwotę 1.200.000 zł. W zakresie pkt 2) ograniczenie nie będzie miało zastosowania „do opłat i należności zaliczanych do kosztów uzyskania przychodów bezpośrednio związanych z wytworzeniem towaru lub usługi.”

Jednocześnie kwota kosztów nieodliczona w danym roku podatkowych nie będzie podlegać odliczeniu w latach następnych.

Co bardzo ważne, powyższe ograniczenia mają zastosowanie również do wydatków / opłat na rzecz podmiotów niepowiązanych.

Propozycja wydaje się być bardzo restrykcyjną i nieuwzględniającą specyfiki biznesu. Jest bowiem wiele przedsiębiorstw, które w ramach regularnej działalnościach gospodarczej ponoszą powyższe wydatki i nie jest to związane z żadną optymalizacją podatkową. Kilka przykładów:

  • centralizacja różnego rodzaju funkcji w jednym podmiocie usługowym, np. księgowych, przetwarzania danych (zmiana będzie powodowała, że korzystniejszym podatkowo będzie posiadanie własnego zespołu niż zlecanie na zewnątrz wybranych funkcji),
  • podmioty, które świadczą usługi reklamy, przetwarzania danych czy księgowe, a które korzystają z podwykonawców celem wyświadczenia przedmiotowych usług,
  • pomioty, które ze względu na oferowane produkty i usługi mają znaczne wydatki reklamowe (i to znacznie powyżej 1,2 mln zł),
  • podmioty, które ze względu na technologiczne rozwiązania korzystają w dużym zakresie z usług przetwarzania danych,
  • podmioty, które ze względu na specyfikę działania korzystają często z usług doradczych (np. podmioty typu private equity),
  • podmioty, które ze względu na specyfikę branży (np. construction) są zobowiązane do zabezpieczenia kontraktów budowlanych poprzez poręczenia / gwarancje,
  • podmioty w fazie inwestycyjnej (np. ponoszące wydatki na poręczenia) czy podmioty wchodzące na rynek (ponoszące wydatki na reklamy, badanie rynku). Ze względu na niską lub ujemną EBITDA w fazie inwestycyjnej podmioty te nie będą mogły zaliczyć tych wydatków w koszty podatkowe.

Przypadków jest znacznie więcej.

Jednocześnie w mocy pozostają przepisy o nieodpłatnych / częściowo nieodpłatnych świadczeniach. W praktyce znam wiele przypadków, gdzie organy podatkowe doszacowywały podatnikom przychód z tytułu nieodpłatnych poręczeń czy korzystania za znak bez wynagrodzenia. W tych okolicznościach podatnicy decydowali się na wprowadzenie odpłatności z tych tytułów. Zatem po zmianie przepisów „wymuszone” przez organy podatkowe wydatki/opłaty będą mogły być limitowane. Z kolei jeśli grupa zdecyduje się na ich obniżenie poniżej wartości rynkowej (aby zmieścić się w proponowanym limicie), to nadal organy kontrolujące będą mogły dokonać doszacowania do wartości rynkowej. Trochę brak w tym logiki.

Miejmy nadzieję, że po konsultacjach społecznych znacząca część proponowanych zmian będzie zrewidowana i przeważy „zdrowy rozsądek”. Obecny kształt przepisów wydaje się być zbyt restrykcyjny i niekoniecznie związany z ograniczeniem tzw. optymalizacji podatkowej.


Interesuje Cię ten temat? Skontaktuj się z autorem artykułu.


NOWOŚĆ na cenytransferowe.taxand.pl!

Wejdź na Weryfikator obowiązków TP i sprawdź,
jakie obowiązki dokumentacyjne będą dotyczyć Twojej Spółki od 2017 r.

Ewelina Stamblewska-Urbaniak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *